niedziela, 20 lutego 2011

Kambodza obiektyw-nie

Kanar - postrach kambodzanskich autobusow


to nie Johhnie Walker czy Ice Tea. na zdjeciu przydrozna stacja benzynowa

slabo widac ale na cysternie napis: "how is my driving? please comment on [nr tel]" pozostawilem bez komentarza. w lusterku odbicie naszego psychopatycznego kierowcy, z nieodlaczna komorka...

podrozowanie lokalesow. nie dalismy sie skusic

autobus Siem Reap - Phnom Penh marki Cosmos: kosmiczne osiagi, komfort, bezpieczenstwo... po prawej nieodlaczny element kazdego postoju - zebrzace dzieci...

w nocy gdzies na kamodzanskim odludziu. autobus nawalil - koniec jazdy. 

crazy banana towel

zagadka: podaj nazwe tego zjawiska krasowego.

kambo tuk-tuk

Po 4 piwach...

Po 6 piwach...(moich, nie ich)


Sihanoukville czyli kambodzanska riwiera

zadbana i pelna informacji tablica informacyjna


na pace do Bokor Hill Station. AK47 gwarantuje bezpieczenstwo

pierwszy kontakt z wezem w dzungli

Bokor Hill Station

z cyklu "prawie jak": Hilton Hotel

naturalne kolory elewacji. ekologia ponad wszystko

dawna sala balowa. dobra na paintball

dooooohy

napis krwia na scianie

Kosciol katolicki nie jest zbyt widoczny w Kambodzy...

tropikalnie

monotonia dnia codziennego - znowu ta kolacja nad brzegiem...ehhhh.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz